Jak rozmawiać z dziećmi o pieniądzach?

  

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Akceptuję
 

W naszej kulturze pieniądze często są tematem tabu. Cały czas pokutują w naszym społeczeństwie stereotypy takie jak: „dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają”, „o pieniądzach nie rozmawia się w towarzystwie”. Jako dorośli często zatem omijamy ten temat w rozmowach z przyjaciółmi, rodziną i… własnymi dziećmi. Jak to zmienić?

Do czego może prowadzić unikanie rozmów o finansach w rodzinie? Po pierwsze, dzieci mają mniej okazji do tego, by zdobywać wiedzę finansową. Jeśli jest to sfera nieobecna w codziennych rozmowach, to nie ma się co dziwić, że dziecko traktuje bankomat jako maszynę, która drukuje pieniądze i nie widzi związku pomiędzy pracą rodzica a pieniędzmi, które wydaje on w sklepie.

Po drugie, badania pokazują, że dzieci nawet wtedy, gdy nie rozmawiamy z nimi o pieniądzach, orientują się, że pieniądze są czymś ważnym w życiu człowieka i że wiążą się z nimi często silne emocje. Jeżeli rodzice nie będą rozmawiali z dziećmi o pieniądzach otwarcie i nie będą udzielali prostych odpowiedzi na „ekonomiczne” pytania dzieci, to takie emocjonalne podejście do pieniędzy może stać się dominujące. To może budować w dziecku iluzję, że pieniądze są ważniejsze, niż są w rzeczywistości (np. że są źródłem władzy i prestiżu, albo że są źródłem zła).

Dlatego warto z dziećmi rozmawiać o pieniądzach otwarcie.

Przełamać tabu

Najważniejsze jest przełamanie tego silnego tabu i po prostu szczere rozmawianie z dziećmi o pieniądzach i sprawach finansowych. Ważne jest, aby do tematu podchodzić jak najmniej emocjonalnie, a raczej pokazywać dzieciom, że pieniądze są pewnym narzędziem pomagającym nam w życiu. Okazji do rozmów na tematy finansowe dostarcza nam codzienne życie – zakupy, planowanie większych wydatków, ubezpieczanie samochodu, dokonywanie płatności przez internet, wizyta w banku, zaciągniecie kredytu...

Rozmawiajmy otwarcie, ale w sposób dostosowany do wieku dziecka. Dlatego też potrzebne są pewne uproszczenia – nie będziemy przecież kilkuletniemu dziecku tłumaczyć wszystkich zawiłości związanych z oprocentowaniem kredytu hipotecznego, który zaciągamy na zakup nowego mieszkania. W zupełności wystarczy wytłumaczenie dziecku, że bank pożycza nam pieniądze, a my będziemy musieli co miesiąc zwracać bankowi określoną kwotę, żeby tę pożyczkę oddać. No i że w sumie oddamy więcej, niż pożyczyliśmy, bo bank zarabia na tym, że pożycza nam pieniądze.

Finanse - praktycznie, w codzienności

Choć wielu rodziców uważa, że tematów związanych z pieniędzmi i finansami nie powinno się poruszać z dziećmi, to jest część rodziców, którzy mają świadomość tego, że wiedza ekonomiczna jest istotna już na wczesnych etapach życia. Jednakże i ta grupa rodziców często popełnia błędy. Zamiast uczyć dzieci posługiwania się pieniędzmi, oszczędzania i mądrego wydawania pieniędzy na co dzień, zapisują dzieci na różnorodne zajęcia dodatkowe czy kursy licząc na to, że to wystarczy.

Istnieje wiele instytucji propagujących w ciekawy sposób wiedzę ekonomiczną wśród dzieci, jednak jednorazowe warsztaty mogą jedynie wzbogacić wiedzę, ale nie zastąpią rodziców w uczeniu dzieci gospodarowania pieniędzmi.

Badania prowadzone w Stanach Zjednoczonych pokazują, że dzieci stosunkowo szybko zapominają to, czego są uczone podczas warsztatów na temat finansów, przede wszystkim dlatego, że nie mają możliwości wykorzystania zdobytej wiedzy w praktyce. Rodzice, którzy oczekują, że ich dziecko podczas różnych kursów i warsztatów zdobędzie wiedzę, która posłuży mu w dorosłym życiu, muszą przestać się oszukiwać. Dużo lepszą strategią jest przekazywanie dziecku wiedzy w tym momencie, w którym będzie mu ona potrzebna. Sześciolatka można uczyć w sklepie obliczania reszty, trzynastolatkowi można założyć własne konto bankowe, a kiedy osiemnastolatek będzie chciał kupić samochód, można przedyskutować kwestię wzięcia kredytu i mechanizmów jego działania. Do tego są jednak potrzebni rodzice, którzy na co dzień rozmawiają z dzieckiem otwarcie o finansach - nie da się edukacji ekonomicznej zrzucić na szkołę czy innego rodzaju instytucje, one mogą być tylko wsparciem dla rodziców. 

Podsumowanie:

  • W naszej kulturze pieniądze często są tematem tabu.
  • Brak otwartych rozmów o pieniądzach może powodować, że dzieci będą traktowały pieniądze bardzo emocjonalnie ulegając iluzji, że pieniądze są ważniejsze, niż są w rzeczywistości.
  • Rozmowy z dzieckiem na tematy finansowe powinny pokazywać, że pieniądze są pewnym narzędziem pomagającym nam w życiu.
  • Edukacja ekonomiczna powinna odbywać się przede wszystkim w rodzinie, instytucje zewnętrzne (np. szkoła) mogą jedynie wspomagać ten proces.
  • W rozmowach z dzieckiem o finansach trzeba starać się unikać emocji, pokazywać, że pieniądze to po prostu pewien użyteczny instrument.
  • Wykorzystywać do rozmów codzienne sytuacje związane z pieniędzmi, tłumaczyć dziecku podejmowane przez siebie decyzje, dostosowując swój język do wieku dziecka.

 

Sięgnij po narzędziownik i udostępnij innym Jak rozmawiać z dziećmi o finansach? [pobierz pdf]

 

 

 

 

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Akceptuję