Drukuj
Katarzyna Sekścińska
Odsłony: 531

Rozmowy o pieniądzach często wywołują silne emocje u partnerów. Wiele par decyduje się go unikać lub odwlekać w czasie, co niestety tylko na pozór wydaje się wygodnym rozwiązaniem. W dłuższej perspektywie brak rozmów o pieniądzach może nieść za sobą nie tylko ryzyko kłótni, ale również utraty zaufania i poważnego nadwyrężenia relacji między partnerami.

Dogodne miejsce i czas

Rozmowy o pieniądzach nie powinny się odbywać w pośpiechu i w przypadkowym momencie. Pieniądze to ważny i nierzadko trudny temat. Warto się nad nim pochylić w spokoju i dać sobie na rozmowę tyle czasu, ile będzie potrzeba. Poszukajmy momentu, gdy jesteśmy względnie spokojni (stresujący dzień w pracy nie powinien się kończyć ważną rozmową o pieniądzach), gdy nikt i nic nie będzie nam przeszkadzał (jeśli mamy małe dziecko, to lepiej porozmawiać, gdy zaśnie) i gdy nie mamy ograniczeń czasowych (raczej nie na pół godziny przed wizytą gości).

Jeśli spodziewamy się, że rozmowa może być niełatwym doświadczeniem, to nie psujmy sobie nią wyjątkowego dnia lub wyczekiwanego wyjścia we dwoje.

Często wydaje nam się, że skoro atmosfera jest tak dobra, to warto podnieść trudny temat, na przykład wychodząc z kina, czy z restauracji. Ale naprawdę lepiej jest tę chwilę celebrować, a trudny temat podnieść w bardziej neutralnej sytuacji. Takie dobre chwile budują relację i warto o nie dbać. 

W kontekście rozmowy o pieniądzach dobrze jest również zadbać o bezpieczne miejsce do rozmów, gdzie nikt nas nie będzie słyszał, gdzie czujemy się komfortowo (raczej własne mieszkanie niż kawiarnia). 

Co już wiem?

Zanim zaczniemy rozmowę o pieniądzach, warto zastanowić się nad tym, co już wiem o sobie i swoim partnerze w kontekście zarządzania pieniędzmi:

Pewnie nie na wszystkie pytania będziemy znali odpowiedź i pewnie nie wszystkich odpowiedzi będziemy pewni, ale to co już wiemy, będzie cennym punktem wyjścia w rozmowie i pozwoli dopasować jej treść do naszego rozmówcy. Niezależnie od tego, jak pewni jesteśmy swoich przekonań dotyczących partnera, należy pamiętać, by podczas rozmowy zweryfikować to, czy nasze przypuszczenia faktycznie odpowiadają rzeczywistości. 

Gdzie potencjalnie jest pole minowe?

Przed rozpoczęciem rozmowy warto też zastanowić się nad tym, jakie pytania, tematy, wątki mogą być potencjalnie trudne dla naszego rozmówcy i wywołać w nim lawinę nieprzyjemnych emocji. Jeśli np. wiemy, że temat wydatków na taksówki wywołuje silne emocje, to warto zadbać o to, by w rozmowie został on przedstawiony w łagodny sposób, bez oskarżycielskiego tonu i oceniających komunikatów, z jasno określonym, neutralnym celem.

Dobrze jest nie zaczynać rozmowy od tego tematu i na nim też rozmowy nie kończyć, by ewentualne trudne emocje były otoczone neutralnymi lub pozytywnymi. 

Jaki jest cel rozmowy?

Punktem wyjścia do planowania rozmowy o pieniądzach jest uświadomienie sobie tego, po co chcę na ten temat rozmawiać. Warto przemyśleć tę kwestię na dwóch poziomach:

Warto poświęcić czas na to, by przemyśleć odpowiedzi na te pytania i zdefiniować sobie, po czym poznam, że mój cel został osiągnięty. Jeśli moim celem jest ustalenie sytuacji finansowej mojej rodziny, to wskaźnikiem jego osiągnięcia może być na przykład to, że po rozmowie będę znała dokładną sumę średniomiesięcznych dochodów mojej rodziny i sumę jej średniomiesięcznych wydatków. Przy osiągnięciu tych wskaźników uznam, że cel został osiągnięty, a rozmowa była udana. Jeśli niepokoi mnie skala comiesięcznych wydatków partnera na realizację jego hobby, to celem rozmowy może być określenie, jakiej one naprawdę są wysokości oraz ich optymalizacja. Wskaźnikiem takiej rozmowy mogłoby być oszacowanie rzeczywistych kosztów i na przykład ustalenie limitów wydatków na ten cel akceptowanych przez obie strony. 

Jeśli jasno wyjaśnimy sobie cel rozmowy i jakich efektów/ustaleń się po niej spodziewamy, to obie strony będą wiedziały, do czego dążyć w rozmowie.

Ważne jest to, by nasz rozmówca taki cel zaakceptował. Może się okazać, że będzie chciał odłożyć rozmowę w czasie, by móc się nad nim zastanowić. Wtedy warto od razu ustalić, ile czasu na to potrzebuje i kiedy wobec tego możemy porozmawiać. W innym wypadku temat może się po prostu „rozmyć” i do rozmowy nie dojdzie. 

Nierzadko jednak rozmowy o pieniądzach pojawiają się spontanicznie pod wpływem jakiegoś impulsu (np. wyjątkowo niskie saldo konta). Wtedy niestety mamy tendencję do działania w emocjach i prowadzenia rozmowy bez określonego celu lub z celem ukrytym przed partnerem/partnerką. To zwykle nie kończy się niczym dobrym. Tworzy się sytuacja konfliktowa, nierzadko zakończona kłótnią i przekonaniem obu stron, że rozmowa była bezowocna. Choć to nie jest łatwe, warto w takich sytuacjach odczekać, aż emocje opadną, ponownie ustalić cel rozmowy i dopiero ją zacząć.

Podsumowanie:

 

Polecamy Narzędziownik - Jak rozmawiać w związku o finansach? - LINK